Wyprawa na mazury.

Na ten wyjazd wybrałem się z rodziną - dziewczyną i córeczką. To był nasz pierwszy wyjazd razem od czasów narodzin potomka. Wcześniej w trójkę byliśmy w tatrach, ale nasze maleństwo było jeszcze w fazie wewnątrz brzusznej. Wyjechaliśmy w poniedziałek rano z domu po zapakowaniu całego majdan (70% bagażnika zawierały rzeczy dzieciaka). Nasz dobytek to 2 torby podróżne + oczywiście torba z aparatem i obiektywami. Dzień wcześniej zarezerwowałem pokój (apartament) w Mikołajkach - Gościniec AS. Droga była ciężka. Cały czas padał deszcz. Dojazd do mikołajek zajął ponad 5 godzin. Dojechaliśmy na miejsce ok 15tej. Zakwaterowaliśmy się w Gościńcu i wypakowaliśmy nasze rzeczy. Moje dziewczyny zostały w domu, a ja wybrałem się na rozpoznanie miasta i zakupy samochodem. Prawda jest taka, że dużo nie widziałem przez padający deszcz. Po powrocie na kwaterę ustaliliśmy co chcemy zobaczy, a następnie rozplanowaliśmy trasę na kilka dni z zastrzeżeniem wykorzystania jak najlepszej pogody na rejs statkiem po jeziorze. Życie nauczyło mnie, że planowanie nigdy nie daje właściwych efektów i zawsze zdarzy się coś co pokrzyżuje wszystkie plan, dlatego zawsze planuję co chcę zobaczyć a decyzję o tym co danego dnia będzie się działo podejmuję rano. Pan Czesław u którego mieszkaliśmy opisał nam w skrócie co można i warto zobaczyć gdzie dobrze i tanio zjeść w mieści. Wypożyczył nam mapę mazur opisał, gdzie i jak dojechać. Tak minął pierwszy dzień.

 

Biebrza 21 - 23.08.2008

 

Na ten wyjazd czekaliśmy długie trzy miesiące. Mimo iż trzy dwa razy odwiedzaliśmy Park (w lutym i maju) tym razem wyruszaliśmy z solenną obietnicą poznania fauny i flory BPN od strony Biebrzy.

Przygotowania poczyniliśmy dwa tygodnie przed wyjazdem rezerwując ulubione miejsce noclegowe (czyt. DWÓR DOBARZ w Dobarzu) oraz środek transportu rzecznego.

Dwór znajdujący się nieopodal Biebrzańskiego Parku Narodowego zrobił na nas ogromne wrażenie. Doskonały dla ludzi, którzy chcą odpocząć. Cisza, śpiew ptaków, doskonale wyposażone pokoje, wspaniała obsługa, ale przede wszystkim - kuchnia ( pyszne podlaskie śniadania, znakomita kaczka i szynka z dzika).

Kiedy widmo patrzenia na gwiazdy przez całą noc oddaliło się, zaczęliśmy rozważać kwestię transportu rzecznego.

 

Każdy pasjonat fotografii stara się znajdować jak najwięcej okazji by zrobić dobre zdjęcie.

Niestety, prawda jest taka, że dobre zdjęcie wyłania się spośród setki wykonanych.

Dlatego obrazów trzeba zrobić mnóstwo, pamiętając o tym żeby nie robić ich w jednym miejscu :-)

Postanowiliśmy poddać się tej regule i obiecaliśmy Sobie, że będziemy często wyjeżdżać w poszukiwaniu coraz ciekawszych miejsc i coraz lepszych zdjęć. Każdy z nas z osobna ma za sobą odbycie setek wypraw po Polsce, a także zagranicą. Teraz połączymy siły, a efekty naszych wyjazdów wraz ze starannie przygotowanymi opisami i zdjęciami pokażemy na stronie.

Chcemy Wam pokazać gdzie mieszkać, dobrze zjeść i znaleźć spokój ale najważniejsze to pokazać jaką przyjemność może czerpać człowiek w pogoni za ciekawymi ujęciami. Od poznawania zwyczajów ?ofiary? poprzez jej tropienie, aż do naciśnięcia spustu ???. Migawki.

Zapraszamy do wspólnej zabawy na wyjazdach o których informacje znajdą się na naszej stronie.

 

Szukajcie naszych relacji z podróży w tej zakładce....:-)